sennik senniki sny symbole sen w MocSnu

     

Jeśli chcesz abym pomógł Tobie zinterpretować sen to zajrzyj  tutaj
 

Co dają sny ? sennik wstęp

Symbole w snach
     Sennik
     Symbole indywidualne

Tłumaczenie snów - Pomoc

Podstawowy podział snów
     Sny symboliczne
     Sny odreagowujące
     Sny fizyczne
     Sny erotyczne
     Sny prorocze
     Sny odwrotne
     Świadome sny

Sny a czas - podział snów

Sny - Formy przekazu
     Sny powtarzające się
     Sny emocjonujące
     Sny niedokończone

Czego nie robić?

Jeszcze coś o snach
     Sny a bogactwo?
     Można wpływać na sny?
     Czy sny są bezpieczne?

Jak zapamiętywać sny?

Przykłady tłumaczenia snów
     Sen 1 i 2
     Sen 3
     Sen 4 i 5
     Sen 6
     Sen 7 ciekawostka

Informacje o serwisie

O autorze serwisu
     Honorowi współtwórcy

Linkownia

Poczta

   
       

Sen 4 i 5

     Interpretacja
     Komentarz śniącej
     Wnioski

Przyśniły się one kobiecie w wieku 26 lat. Interpretację tych snów postanowiłem zamieścić dla pokazania że sny należy interpretować na bieżąco, bo czasem po zinterpretowaniu jakiegoś snu z przeszłości informacje w nim przekazywane już są nieaktualne. W tym przypadku między chwilą gdy śniły się te sny, a interpretacją minął dość długi okres.

Sny o wypędzaniu diabla miałam dwa.

W pierwszym z nich przebywałam w swoim mieszkaniu. Byłam sama, spędzając czas na codziennej krzątaninie (był dzień). Wszystko było jak zwykle, tylko nie wiadomo skąd pojawiał się młody jamnik (już nie szczeniak, ale bardzo młody pies) i mnie atakował. To znaczy usiłował mnie gryźć z rożnym powodzeniem. Zawsze jakoś udawało mi się pozbyć go z mieszkania, ale on pojawiał się po kilka razy na dzien. Zrobił sobie dzień przerwy a potem znowu. Trwało to kilka dni. Jamnik był bardzo zajadły i agresywny i miał fosforyzujące zielone oczy. (Na marginesie: sama miałam jamnika, krótkowłosego, brązowego i ten ze snu wygląda tak samo, tylko ze chyba jest psem a ja miałam sukę. I te oczy się nie zgadzają...) W końcu podczas któregoś z ataków chwyciłam go za szyje, wyniosłam do łazienki, odkręciłam wodę w wannie i utopiłam go. Z jednej strony było to okropne, topić młodego psa, ale nie miałam wątpliwości, ze tak właśnie należy postąpić (bo ten pies jest diabłem czy tez opętany przez diabła) i odetchnęłam z ulga, kiedy już było po wszystkim. Więcej się nie pokazał.

Sen drugi:

Szlam sobie z koleżanką brzegiem jeziora. Nie znam tej osoby naprawdę, ale w tym śnie to była moja koleżanką. Było cicho, spokojnie, letni, ciepły dzien. Rozmawiałyśmy sobie, ale ja czułam się trochę niespokojna w towarzystwie tej koleżanki. Miałam wrażenie, ze w niej siedzi diabeł, jednak zachowywałam się jak gdyby nigdy nic. Z jednej strony nie wiedziałam, co mogłabym zrobić a z drugiej trochę się tego diabla bałam. Postanowiłyśmy się wykąpać, weszłyśmy w jakieś zarośla przebrać się w stroje kąpielowe. Prawie już wchodziłam do wody, kiedy zauważyłam, ze założyłam cześć stroju na lewa stronę, zawróciłam wiec, aby się przebrać. W tym czasie ona weszła do wody. Nie było mnie przez chwile a kiedy ponownie podeszłam do brzegu, zauważyłam zamieszanie, jacyś ludzie wyciągali kogoś z wody i robili mu sztuczne oddychanie. To była ta moja koleżanka. Okazało się, ze chciała się utopić. Gdy się już ocknęła, uśmiechnęła się do mnie i powiedziała, ze jej się udało. Zrozumiałam, ze gdy była już bardzo długo pod woda, diabeł przestraszył się, ze zginie razem z nią i z niej wyszedł. A ona mimo wszystko się uratowała, choć była zaledwie o krok od utopienia się. Tutaj sen się kończy...Nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się, ze potem podjęłyśmy nasza wędrówkę brzegiem jeziora ja już nie obawiałam się diabla, bo go nie było :)

Dodatkowo w związku z tymi snami potrzebowałem dodatkowych informacji więc zadałem dodatkowe pytania, najistotniejsze z nich zamieszczam poniżej łącznie z odpowiedziami:

Interesuje mnie jaki był orientacyjny czas śnienia pomiędzy jednym a drugim snem. Chodzi mi o to czy zanim przyśnił się kolejny sen minęło kilka dni, czy kilka miesięcy.
Kilka dni, chyba dwa? Ale na pewno było to w ciągu jednego tygodnia.

Odnośnie tego pierwszego snu: Czy ten jamnik ze snu to był twój pies ?
Nie.

Jaki miałaś stosunek do tego psa, tzn. czy go lubiłaś czy nie ?
Hm, trudno powiedzieć. Chyba neutralny do pozytywnego (wszystko jasne? :)) Sam pies był OK, nie podobało mi się to, co on robi. Jego zachowanie było dla mnie zaskakujące.

Czy charakter twojej suczki był podobny do charakteru tego psa?
Nie, tego psa ze snu widywałam zawsze w pełnym galopie, kiedy pędził do mnie a moja psina na starość była dość flegmatyczna :) Kiedy była młoda, tez lubiła ganiać po całym domu, ale robiła to radośnie (zabawa) a pies ze snu robił to zajadle (atak). Tak jak on mógłby zachować się każdy jamnik, w razie potrzeby.

Co czułaś w tym śnie na temat tych oczu tzn. czy przerażało cię to czy było np. obojętne, a może z czymś lub kimś one się ci się skojarzyły?
Te oczy widziałam u niego tylko raz, kiedy był bardzo blisko (być może wtedy, kiedy go złapałam, ale nie jestem pewna). Podniósł łeb i te oczy błysnęły, tak, jakbyś mu zaświecił w nie latarka (czasami psom tak wychodzą oczy na zdjęciach). Nie przeraziło mnie to, raczej zaskoczyło, ale wszystko działo się tak szybko, ze nie miałam czasu o tym myśleć musiałam się bronić. Z niczym mi się to nie kojarzyło, jedynie potwierdziło moje przypuszczenia co do diabla.

Odnośnie drugiego snu: Jaki miałaś stosunek do tej koleżanki, tzn. lubiłaś ją czy nie, mimo istnienia tego diabła? Jeśli możesz to opisz twój stosunek do niej przed tonięciem i po. Jaki był charakter tej koleżanki czy czasem nie był podobny d o charakteru psa z poprzedniego snu (jeśli można porównać charakter psa i człowieka)
Lubiłam ja, ale miałam się na baczności i odczuwałam pewien dystans. Czułam się trochę nieswojo. To było przed tonięciem. Potem odczulam ulgę i stwierdziłam, ze wszystko wróciło do normy, ze ona jest już normalna. Nie czułam żadnego dyskomfortu i cieszyłam się, ze już po wszystkim moje lubienie nawet się zwiększyło.

Jej charakter był diametralnie rożny od charakteru psa. Pies był furiatem, biegał, rzucał się a ona była spokojna, rozmawiałyśmy sobie i spacerowałyśmy razem. No i nie atakowała mnie w żaden sposób. Ponadto, skoro chciała się diabla pozbyć, to chyba była świadoma jego istnienia i nie tak do końca opętana. A pies był diabłem wcielonym, tudzież doszczętnie opętany. To by było na tyle. Ciekawa jestem bardzo, co powiesz mi na temat wyganiania diabla.

Interpretacja:

(...)
Teraz odnośnie twoich snów. Cały czas zastanawiało mnie czy w mojej interpretacji potraktować te sny jako dwa oddzielne nie związane ze sobą, czy dotyczące jednej sprawy. Były tam pewne podobieństwa, ale tez pewne drobne różnice, które wprowadzały pewne zamieszanie. Ostatecznie jednak doszedłem do wniosku po tym jak mi powiedziałaś, że w jednym czasie się śniły, że obydwa sny dotyczą tej samej sprawy i zinterpretuje je łącznie. Obydwa sny dotyczą teraźniejszości lub najbliższej przyszłości biorąc pod uwagę moment (noc) kiedy ci się te sny śniły.

Pierwszy sen dział się w twoim mieszkaniu. Twoje mieszkanie to było w symboliczny sposób pokazane wnętrze twojej psychiki i twój odbiór jakiejś sytuacji. Każde z pomieszczeń w tym mieszkaniu pełni jakąś określoną funkcję porównywalną do funkcji twojej psychiki. W twoim śnie część akcji dzieje się w łazience. Łazienka pełni funkcję oczyszczającą to tam się myjemy i pozbywamy brudów. Podobnie jest w twoim śnie w łazience oczyszczasz swój umysł (zabijasz psa w wannie). Pies ma wiele znaczeń, najczęściej symbolizuje bliską osobę, ale w tym przypadku oznacza on coś innego. Oznacza on, moim zdaniem, pewną dokuczliwą myśl, emocję, która zakłóca (zakłócała) spokój w twoim mieszkaniu (twoim umyśle). Diabeł, pies opętany przez diabła to symbol jakiegoś zła, symbol czegoś co ci dotkliwie przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu (usiłowanie ugryzienia cię).

Walka z tym diabłem, opętanym psem, oznacza że chcesz (chciałaś) opanować jakąś pokusę, myśl, jakąś wadę, coś złego co siedzi w twojej psychice. To że pies jest młody prawdopodobnie oznacza, że te złe myśli czy emocje pojawiły się stosunkowo niedawno (są młode) lub że dopiero niedawno (licząc od momentu pojawienia się tych snów) uświadomiłaś coś sobie. To że ostatecznie udaje ci się zabić psa oznacza, że ostatecznie osiągniesz, czy osiągnęłaś spokój psychiczny.

Jest tu też w tym śnie pewna wskazówka coś co bardzo łączy obydwa sny jest to symbol wody. W jednym i drugim śnie wyeliminowanie diabla odbywa się przy pomocy wody. Woda jest to symbol emocji i energii. Zakładam że woda była czysta (w kranie przeważnie leci czysta woda, oraz nie kąpałabyś się w jeziorze gdyby woda była brudna). Tak wiec woda oznacza czyste emocje, czystą energię, czyste myśli za pomocą których pokonasz (pokonałaś) diabła (złe myśli emocje, wady charakteru). W drugim śnie to tez ty pokonujesz diabła, ponieważ koleżanka której nie znasz najprawdopodobniej symbolizuje ciebie, twoje drugie ja.

W drugim śnie twój stosunek do twojej koleżanki pewnie oznaczał twój stosunek do innych ludzi, czyli pewną rezerwę, pewną obawę że ktoś może ciebie skrzywdzić. Może też oznaczać jakąś rezerwę i nie ufanie sobie. Ty chcąc wykąpać się w jeziorze, w rzeczywistości pewnie postanowiłaś zmienić sytuację. Chęć wykąpania się odzwierciedla twoja chęć zmiany sytuacji, oznacza pewien nowy zakres doświadczeń (chcesz wejść z lądu do wody). To że masz zamiar się wykąpać, może też oznaczać twoja chęć bliższego kontaktu z samą sobą swoimi emocjami (symbolizowanymi przez wodę).

Bardzo ciekawy jest fragment o przebieraniu. Kiedy szłaś z koleżanką to było wszystko w porządku z twoim ubraniem. Ubranie symbolizuje sposób w jaki chcemy zaprezentować się innym. Wszystko jest w porządku dopóki się nie rozbierasz, przebierasz. W momencie rozbierania, zdejmując swoje wierzchnie ubranie pozbywasz się w jakimś sensie swojej ochrony, (swojej postawy jaką pokazujesz innym). W momencie rozebrania się, przebrania w strój kąpielowy ujawnia się, że coś wewnątrz jest nie w porządku coś co normalnie jest niewidoczne. W tym przypadku przebranie w strój kąpielowy wg mnie symbolizuje wewnętrzne otwarcie się na innych ludzi lub otwarcie na własne uczucia. Jest to bardzo podobne do interpretacji tego że pies był młody. Oznacza to nie tak dawno temu otworzyłaś się czy dopiero otworzysz na ludzi (rozebranie) i dostrzeżesz, czy dostrzegłaś że coś jest nie tak z tobą, z twoimi myślami (strój nałożony na lewą stronę). Na szczęście szybko rozwiazujesz ten problem i ostatecznie będzie wszystko w porządku (symbolizowane przez spokój w domu po zabiciu psa, oraz spokojna wędrówka brzegiem jeziora).

Podsumowując: Coś jest, lub było nie tak jak powinno być, ale ostatecznie znajdziesz na to rozwiązanie. Rozwiązanie polega na "czystym myśleniu" (pozytywnym myśleniu?) i bliższym kontakcie ze swoimi emocjami (woda).Jakby coś było niezrozumiałe to pytaj.

Komentarz śniącej:

(wyciąłem z niego pewne nawiązanie do innego snu który wcześniej interpretowałem, a którego tutaj nie zamieszczam)

Cześć!
Ale mnie zaskoczyłeś ta ostatnia interpretacja! Nie miałam zielonego pojęcia, że ze snu można tyle wyciągnąć. Zwykłam myśleć o swoich snach bardzo dosłownie i taka interpretacja jest dla mnie zupełną nowością. Zwłaszcza ciekawe było o tym drugim ja. W moich snach często spotykam nieznane mi osoby, które są moimi znajomymi (tylko w snach), musze zwrócić na nie baczna uwagę.... :)
Co do mojego zdania na ten temat, to nie mam zielonego pojęcia, jaki to może symbolizować problem. Długo myślałam, ale do niczego nie doszłam. Nie pamiętam nawet, kiedy to mi się śniło, czy przed, czy po tym, jak (...).

Zgodzę się z interpretacja mego stosunku do ludzi i do samej siebie ta rezerwa, obawa, co inni pomyślą, wieczne poczucie własnej niedoskonałości, wszystko się zgadza. (...)

W każdym razie dziękuje Ci bardzo za rzetelna analizę moich snów, było to dla mnie cos zupełnie nowego i interesującego.

Wnioski:

Człowiek uczy się na błędach. Na podstawie tej interpretacji nauczyłem się, że nie należy interpretować snów w sytuacji gdy sen śnił się dość dawno i śniący już nawet nie pamięta w jakiej sytuacji wtedy był. Interpretacja w takim przypadku praktycznie nic nie wnosi. Mimo wszystko jednak dalej uważam że czasem warto jednak zinterpretować jakiś sen z przeszłości, bo czasem jednak może się okazać że jest w nim coś wartościowego zawarte. Przykładem takiego snu jest sen 6.

 
© Copyrigt by Rafał Marciniak 2004-2009       Polityka prywatności