sennik senniki sny symbole sen w MocSnu

     

Jeśli chcesz abym pomógł Tobie zinterpretować sen to zajrzyj  tutaj
 

Co dają sny ? sennik wstęp

Symbole w snach
     Sennik
     Symbole indywidualne

Tłumaczenie snów - Pomoc

Podstawowy podział snów
     Sny symboliczne
     Sny odreagowujące
     Sny fizyczne
     Sny erotyczne
     Sny prorocze
     Sny odwrotne
     Świadome sny

Sny a czas - podział snów

Sny - Formy przekazu
     Sny powtarzające się
     Sny emocjonujące
     Sny niedokończone

Czego nie robić?

Jeszcze coś o snach
     Sny a bogactwo?
     Można wpływać na sny?
     Czy sny są bezpieczne?

Jak zapamiętywać sny?

Przykłady tłumaczenia snów
     Sen 1 i 2
     Sen 3
     Sen 4 i 5
     Sen 6
     Sen 7 ciekawostka

Informacje o serwisie

O autorze serwisu
     Honorowi współtwórcy

Linkownia

Poczta

   
       

Sen 1 i 2

Przyśniły się on kobiecie w wieku około 30 lat.

     Interpretacja snu
     Odpowiedź śniącej po interpretacji

Sny:

Przyśniło mi się, że jechałam drogą samochodem (dżipem) z nieznanym mi mężczyzną. Mężczyzna ten był spokojny, opanowany, skupiony. Jechaliśmy pustą drogą otoczoną zielenią. On kierował. Był mrok. W pewnym momencie zatrzymaliśmy się, żeby komuś pomóc (nie wiem, skąd o tym wiedziałam).Mężczyzna poszedł w stronę potrzebujących pomocy, a mnie poprosił, żebym rozpaliła ognisko. Zaczęłam szukać drzewa, ale ze zdziwieniem spostrzegałam, że nie ma drzew dookoła, tylko przy drodze rosną ogromne zapałki (wielkości drzew). Byłam zdezorientowana i nie wiedziałam, co mam zrobić, aż w końcu pomyślałam, że przecież mogę wykorzystać te zapałki do rozpalenia ogniska. Tak też zrobiłam. Połamałam je i niosłam w stronę zaparkowanego samochodu. Przy samej drodze w pewnym miejscu zobaczyłam odpowiednie miejsce na ognisko, tzn. okrągłe piaszczyste miejsce, o średnicy ok. 1 m (wszędzie dookoła poza tym miejscem rosła trawa).
Dwie noce później obudziłam się z zapamiętanym obrazem tego samego mężczyzny kucającego i trzymającego na rękach psa młodego kundelka, który miał krwawiącą ranę w przedniej prawej łapie.

Brakowało mi pewnych szczegółów wiec zadałem śniącej kilka dodatkowych pytań i dostałem poniższe odpowiedzi z dalszymi szczegółami snów:

Postaram Ci się jak najlepiej odpowiedzieć na pytania, które zadałeś. Zacznę może od tego, o czym zapomniałam Ci wcześniej napisać, że mężczyzna ze snu zwracał się do mnie w obcym języku, a ja go świetnie rozumiałam (chociaż nie wiem, dokładnie jaki to był język w każdym razie nie mój).

Nie wiem, do kogo należał ten samochód, chyba raczej do tego mężczyzny. Nie przywiązywałam do tego wielkiej uwagi. Czułam się bezpieczna przy kierowcy i pasowało mi to, że on prowadził. Cechy, które wymieniłam (spokojny, opanowany i skupiony) nie dotyczą mężczyzn, których wcześniej spotykałam. Odpowiadały mi one w mężczyźnie ze snu i wzmagały moje poczucie bezpieczeństwa i zaufanie do niego. Co do tego, że mężczyzna poszedł udzielić pomocy nie miałam negatywnych odczuć. Raczej było to dla mnie naturalne i zaakceptowałam fakt, że mężczyzna CHCIAŁ udzielić pomocy. Ja natomiast nie miałam odruchu, żeby samej pobiec i pomóc. Wydawało mi się naturalne, że to on się tą sprawą zajmie.

Nie wiem, czy śniłam dwie noce później. Nic więcej nie pamiętam, oprócz tego obrazu mężczyzny z psem, który mi się skojarzył z wcześniejszym snem. To było jak zapamiętane zdjęcie, nie akcja. Dlatego nie traktuję tego jak drugi sen a raczej, jak brakujący puzzel do poprzedniego. W momencie, kiedy wysiedliśmy z samochodu i mężczyzna poszedł udzielić pomocy (nie wiedziałam nawet komu), straciłam go z pola widzenia i nie wiem, co się z nim dalej działo. Ten obraz mężczyzny pochylonego nad psem to jakby pokazanie tej samej akcji z innej perspektywy....

Nie wiem, do kogo należał piesek, raczej nie miał właściciela. Co do moich odczuć do tej sytuacji, wzruszył mnie ten obrazek bardzo i poczułam przypływ ciepłych uczuć. Żal mi było psa, bo cierpiał, ale wiedziałam, że jest bezpieczny w rękach tego mężczyzny i że wszystko dobrze się skończy. Przyciągnęła mój wzrok ta krwawiąca łapa...

Ognia nie zdążyłam rozpalić we śnie, bo się obudziłam. Doniosłam tylko te zapałki do paleniska i tam je ułożyłam. To, że zamiast drzew były zapałki było dla mnie ogromnym utrudnieniem. Patrzyłam bezradnie na te zapałki i zastanawiałam się, skąd wezmę drzewo na rozpałkę. Nie wiedziałam, co zrobić. Bardzo chciałam ten ogień rozpalić. Dopiero po jakimś czasie uzmysłowiłam sobie, że mogę przecież wykorzystać zapałki (!) do rozpalenia ogniska. Było to dla mnie niesamowite odkrycie i byłam szczęśliwa, że rozpalę ogień pomimo tego, że nie miałam na początku do tego potrzebnych "materiałów". Mam nadzieję, że moje wyjaśnienia wyczerpią Twoje wątpliwości.

Interpretacja snu:

Najpierw trzeba zidentyfikować mężczyznę z twojego snu. Od razu ci powiem że ja nie wskażę ci kto to konkretnie jest, na to pytanie musisz sama sobie odpowiedzieć, ja jedynie mogę ci jedynie w tym pomóc. Napisałaś, że w tym śnie nie znałaś tego mężczyzny. Tak naprawdę to w snach w ten sposób przedstawiane są osoby znane w rzeczywistości, ale pobieżnie, po prostu nie poznało się takiej osoby głębiej, lub przedstawiane są w ten sposób osoby które co prawda zna się ale od niedawna. Jeżeli znajomość w realnym świecie trwa dłużej i poznaje się już dokładniej dana osobę, to w snach zaczyna się ona już pojawiać w swojej postaci, lub wiadomo ze to jest akurat właśnie ta osoba. Taka osobę "nieznajomą" w śnie można zidentyfikować na podstawie całego snu, na podstawie zachowania, charakteru, własnych odczuć i zachowań wobec tej osoby. Zresztą wydaje mi się, że ty przypuszczalnie wiesz kim może być ten mężczyzna.

(...) Zastanawiające jest w tym śnie to że on mówi w innym języku, a ty go i tak rozumiałaś. Jest to pewna dwoistość sytuacji, bo coś dla ciebie jest zarazem zrozumiałe i zarazem niezrozumiałe. Jest to bardzo podobna sytuacja do rozpalenia ogniska. Trochę musze przeskoczyć do dalszej części snu, ale jest to na tyle podobne więc zinterpretuje to łącznie. W przypadku rozpalenia ogniska poszukiwałaś drewna, bo wiedziałaś ze potrzebne jest drewno, ale ku twojemu zaskoczeniu nie było drewna, a były tylko zapałki. Wiadomo że zapałki dużo łatwiej zapalić niż drewno, ale w pierwszej chwili do ciebie to nie docierało, jakbyś dalej chciała szukać drewna mimo, że rozwiązanie masz w zasięgu ręki (zapałki).

Przypomina mi to coś takiego, że chcesz znaleźć rozwiązanie i widzisz to rozwiązanie, ale masz wewnętrzne nastawienie że to rozwiązanie jest zbyt proste, że zbyt łatwe ono jest. Przypomina mi to coś takiego, jakbyś była przyzwyczajona do sytuacji, że musisz walczyć, zabiegać, ciężko myśleć żeby rozwiązać jakiś problem i w sytuacji gdy pojawia się rozwiązanie, które nie wymaga od ciebie wielkiego wysiłku nie wierzysz temu, czujesz choćby podstęp, czy coś w tym stylu.

Mężczyzna mówi do ciebie i ty go doskonale rozumiesz, ale to ci w jakimś sensie nie pasuje że można się tak swobodnie rozmawiać. Prawdopodobnie podejrzewasz ze coś z tym porozumieniem jest nie tak, że tak naprawdę to tylko złudzenie. Jest to właśnie pokazane w śnie przez to że on mówi innym językiem. Czyli jest on ci jednocześnie bliski bo go rozumiesz, ale równocześnie jest też daleki właśnie dlatego że go rozumiesz, bo to jest jakby dla ciebie nienaturalne. Choćby nienaturalna była możliwość porozumienia. Tak samo zresztą jest nienaturalne rozumieć, kogoś mimo że mówi innym językiem nie wiadomo jakim. Nie wiem czy wystarczająco jasno to napisałem, bo to dość skomplikowane. Jeśli nie jest to zrozumiałe to powiedz o tym i postaram się to inaczej wytłumaczyć.

Teraz dalej. Jedziecie w tym śnie dżipem. Jazda jest symbolem twojej życiowej drogi. To ze droga jest pusta i prawdopodobnie prosta (nie wspomniałaś żeby jazda ta droga była uciążliwa) oraz że otacza was zieleń, oznacza że nie będzie żadnych poważniejszych trudności i nikt wam nie będzie przeszkadzał w tej podróży przez życie (pusta droga). To że ten samochód to dżip jeszcze bardziej wskazuje na bardzo dobre perspektywy. Dżip to samochód terenowy więc nawet jak pojawiłyby się jakieś problemy, przeciwności losu (w snach symbolizowane jako jakieś przeszkody na drodze) to tym samochodem bez problemu je pokonacie. Także perspektywy na przyszłość patrząc na warunki zewnętrzne bardzo korzystne. Jazda z miłym partnerem to w symboliczny sposób przedstawienie związku partnerskiego lub zapowiedzi takiego związku (przebywanie w samochodzie dodaje atmosferze intymności i osobistego charakteru relacji między osobami jadącymi).

To że ten mężczyzna kieruje i to jak piszesz "Czułam się bezpieczna przy kierowcy i pasowało mi to, że on prowadził" oznacza że pozwalasz mu na kierowanie całą sytuacją, a nawet chcesz żeby on tą sytuacją pokierował. Jest to też pokazanie że ulegasz, poddajesz się wpływom osoby kierującej w tym śnie. W jakimś sensie jesteś bierna ale ta bierność ci odpowiada, odpowiadało by ci jakby ktoś pokierował twoim życiem. Trudno tylko jednoznacznie określić czy jemu twoja bierność też odpowiada.

W śnie zatrzymaliście się żeby komuś pomóc. Ważne jest że wiedziałaś o tym, ale nie widziałaś osób, którym trzeba pomóc. Tutaj miałem pewien dylemat, bo jedna z możliwości interpretacji, to taka że jest rzeczywiście ktoś kto potrzebuje pomocy: ktoś z rodziny, lub jakiś znajomy jednego z was. Nie znam sytuacji w jakiej jesteś, ale jednak zdecydowałem się pominąć tą możliwość. Zresztą wskazuje na to pora dnia kiedy dzieje się sen. Twierdzę więc, że to raczej wy oboje lub jedno z was potrzebuje pomocy. Sytuacja snu dzieje się wieczorem lub w nocy. Jest to najlepszy czas na refleksję i podsumowanie pewnych spraw.

Samochód zatrzymał mężczyzna i on poszedł udzielać pomocy, więc to on dostrzegł jakiś problem i to on rozpoczął działanie w kierunku uzdrowienia sytuacji. Ty o tym wiesz, ale z jakichś względów pozostajesz bierna. Napisałaś "Ja natomiast nie miałam odruchu, żeby samej pobiec i pomóc. Wydawało mi się naturalne, że to on się tą sprawą zajmie." Ta bierność możliwe że stoi na przeszkodzie żeby ruszyć w dalszą drogę. Mężczyzna prosił cię żebyś rozpaliła ognisko, i ty to czynisz (robisz poczynania w tym kierunku). Dostałaś obiektywnie na to patrząc proste zadanie. Jest już miejsce na ognisko i jest pełno zapałek, ale mimo to ty podświadomie jesteś nastawiona że to zadanie musi być ciężkie i jakoś unikasz na początku rozwiązania, które jest oczywiste w tej sytuacji. Istotne znaczenie ma tutaj właśnie ognisko. Symbolika ognia jest bardzo obszerna, ale najczęściej ogień symbolizuje rozpalanie się emocji, namiętności, gniewu, pożądania, pragnienia. Mężczyzna karząc ci rozniecić ognisko chce prawdopodobnie żebyś rozpaliła swoje uczucia i emocje, prawdopodobnie chce żebyś wykrzesała z siebie więcej życia emocji, uczuć (ognia).

Bardzo ciekawe jest to, że ty w zasadzie jesteś na to przygotowana. Napisałaś "Przy samej drodze w pewnym miejscu zobaczyłam odpowiednie miejsce na ognisko, tzn. okrągłe piaszczyste miejsce, o średnicy ok. 1 m (wszędzie dookoła poza tym miejscem rosła trawa)." Okolice drogi to jest w jakimś sensie twoja psychika. Twoja psychika, emocje i uczucia są bardzo pozytywne naturalne (symbolika trawy, zieleni), ale jest też w twojej psychice już miejsce na ogień (jakieś uczucia). To miejsce to właśnie w symboliczny sposób przedstawione piaszczyste miejsce. Ciekawe jest też to, że to miejsce jest tuż przy drodze, co niejako wskazuje że po udzieleniu pomocy i po rozpaleniu ognia będzie możliwa dalsza droga przez życie, prawdopodobnie z tym mężczyzną.

No i został mi jeszcze mężczyzna z psem do zinterpretowania. Interpretację tego obrazu potraktuję jako podsumowanie. Pojawił się jakiś młody pies ranny w łapę. Istotne znaczenie że ten pies był młody, oznacza to jakąś młodą sytuację, która niedawno się "narodziła". Jest to bardzo podobne do jazdy samochodem, już jakiś odcinek drogi został pokonany a także jakąś wielkość, jakiś wiek pies osiągnął. To że pies jest ranny akurat w łapę ma też związek z samochodem i raczej symbolizuje to samo. Pies porusza się na łapach, ale nie może iść dalej bo jest ranny w łapę. Tak samo jest z samochodem. Teoretycznie można jechać nim dalej ale żeby podróż była przyjemna i nie miało się wyrzutów trzeba komuś pomóc, trzeba wyjaśnić sytuację . To że ten mężczyzna zajmował się tym psem oznacza że jemu zależy na tym psie (zaistniałej sytuacji) chcąc uzdrowić psa pomóc mu, chce w realnym świecie uzdrowić sytuację, wyjaśnić ją.

Problemem może być to, że żeby komuś pomóc muszą wystąpić pewne okoliczności czyli musi być osoba potrzebująca pomocy i osoba pomagająca, ale to jeszcze nie wystarczy. Osoba, która potrzebuje pomocy musi chcieć skorzystać z tej pomocy, a osoba pomagająca musi chcieć pomagać, inaczej pozostaje się w martwym, chorym punkcie. Troszkę miejsca mi zajęła ta interpretacja.
Chciałbym żebyś zastanowiła się i odpowiedziała mi jeszcze, czy moja interpretacja jest trafna i ewentualnie jeśli są wskazała miejsca gdzie się pomyliłem.

Odpowiedź śniącej po mojej interpretacji:

Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej interpretacji!!!! Ma ona dla mnie bardzo pozytywny wydźwięk i jest dla mnie wspaniałym urodzinowym prezentem! ;))) Bardzo Ci za nią dziękuję! Wydaje mi się, że jest ona bardzo trafna i odpowiedziała na wiele moich wątpliwości. Ogólnie zgadzam się jak najbardziej z tym, co napisałeś.

Zastanowiło mnie bardzo to rozmawianie i rozumienie w obcym języku. Ponieważ czuję się oszukana przez męża, boję się uwierzyć, że to co słyszę jest prawdziwe... stąd może wynikać ta dwoistość w komunikacji. Słyszę i odpowiada mi to, co słyszę, ale boję się, że okaże się, że rozmówca miał co innego na myśli, że okaże się kimś innym niż mi się wydaje. Nasuwa mi się taka konkluzja, że to ja mogę być tym zranionym psem, myślę że rana mogła powstać w momencie rozpadu mojego małżeństwa. Z Twojej interpretacji wynika, że ja nie bardzo chcę temu psu pomóc, widząc jego cierpienie, jakby wygodniejsze dla mnie było trwanie w tym stanie, zamiast zajęcie się wyleczeniem rany i pójście dalej. Myślę, że ta rana jest symbolem mojego poczucia krzywdy którego chyba nie bardzo chcę się pozbyć....

Myślę też, że moja podświadomość chce mi powiedzieć, żebym pozwoliła mężczyźnie, któremu na mnie zależy i przy którym czuję się bezpiecznie pomóc sobie wyleczyć rany (chyba wiem, kim jest ten mężczyzna w realnym świecie :))))

Na zakończenie powiem Ci, że najbardziej zaskakujące dla mnie jest to, że czekałam od jakiegoś czasu na znak od mojej podświadomości, że jestem gotowa do związku!!! I ten znak otrzymałam!!! Wszystko jest przygotowane.
Trzeba tylko wyleczyć psa, rozpalić ogień i ruszyć w dalszą podróż ;)) I zdaje się, że faktycznie wszystko jest o wiele prostsze niż mi się to wydawało na początku... Bardzo zgadzam się z tym, że do tej pory szukałam rozwiązań, które wymagały ode mnie wielkiego wysiłku, a ponieważ łatwe rozwiązania nasuwały się same wietrzyłam oszustwo. Jestem Ci ogromnie wdzięczna za pomoc

 
© Copyrigt by Rafał Marciniak 2004-2009       Polityka prywatności